środa, 9 maja 2012

Nie tak, nie tak, nie tak...

Nie tak, nie tak, nie tak, dziewczyno, nie tak nam miało być,
mieliśmy razem iść na wino, bo się nam zachciało pić...

Jest wiosna i wszystko powinno być ładniepięknie, a tymczasem wszystko jest wręcz przeciwnie i ten fakt jest niezwykle frustrujący.

Rybka mi nie pływa.
A lubi przecież.

środa, 16 lutego 2011

Nówki sztuki.



Ps: Nieźle: zasnąć na wykładzie i z hałasem spieprzyć się z krzesła. Moim zdaniem to jest coś. Śpiący królewicz. Szkoda, że wyszedł, przecież nie ma wstydu, sami swoi, jeszcze na koniec zadałabym jakieś trafne pytanie, tak bezczelnie... Eh... niektórzy, to się nie umieją bawić.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

...

Nowy rok zazwyczaj rozpoczynamy jakimś okrzykiem. Często składającym się głównie z samogłosek. I ja również poczułam potrzebę wzniesienia okrzyków. Jeden z nich brzmi tak:

niedziela, 7 listopada 2010

Objawienie.

Długo mnie tu nie było, ale to dlatego, że miałam objawienie i wpadłam po nim w stupor. Przedmiotem objawienia była Madonna. Szczęśliwie nie ta Upadła.... Wtedy to dopiero miałabym katharsis. Albo katar.
Ps: Zdjęcia takie sobie, ale ciężko sfotografować objawienie aparatem, który wciąż nie chce współpracować.